Zapowiedź: Between Heaven and Hell:
Im Jae Bum
Nazywam
się Im Jae Bum. Jestem synem tragicznie zmarłego prezesa salonów samochodowych
marki Mercedes-Benz na terenie całej Korei Południowej. Oczywiście grubym rybom
związanych z moim ojcem, poprzez kontrakty oraz mniej miłe stosunki, nie
podobał się mój wiek, więc od momentu śmierci mego dawcy genów, starają się
mnie pozbyć. By pozostać niepozornym, a także wkupić się w ich łaski stworzyłem
instytucję pod patronem wiadomokogo, mającą na celu pomaganie osobom, które są
uzależnione od narkotyków. Mam w tym swój udział. W końcu narkotyki nie biorą
się znikąd, a moje nowe modele aut, przypływające dwa razy w miesiącu, są
znakomitym przewoźnikiem. Mam też wiele innych zainteresowań, ale nie powinni o
nich wiedzieć. Posiadam przy sobie tylko dwóch zaufanych ludzi. Jeden z nich
pewnego razu odważnie stwierdził, że gdyby deszcz zmywał grzechy z człowieka,
jako jeden z niewielu, stałbym pod parasolem.
Zapowiedź: Between Heaven and Hell: Kim Yoog Yeom
Jak Zajcew, z bronią palną
żyłem od najmłodszych lat.
Najlepszy w swym fachu,
urodzony by zabijać, nigdy się nie cofa.
Po zapadnięciu zmroku, jak
wilk, wychodzę na polowanie. Poluję na ludzi, którzy nie zasługują na dalsze
życie. Niezależnie od płci oraz wieku, unicestwiam ich jednym strzałem. Nie
istnieje ani niebo, ani piekło. Ludzie po prostu są wchłaniani przez nicość. Po
czasie ich najbliżsi zapominają, bo w końcu, jak można pamiętać o kimś, kogo
nie ma? Ja wyzbyłem się wspomnień o swoich krewnych. Dla nich jestem martwy.
Wraz z moją piękną towarzyszką
Mirajane żyję samotnie. Nie potrzebuję szkoły, przyjaciół ani przyszłości.
Wystarczy nam tylko jeden, prosty rozkaz.
Zabij albo zostań zabity.
Zapowiedź: Between Heaven and Hell: Wang Ka Yee
Dwa imiona. Jedno nazwisko.
Sześć języków. Jedna
narodowość.
To wszystko w jednej osobie.
Ukrywam się przed społeczeństwem
i pojawiam, kiedy chcę. Zostałem pozostawiony sam sobie, w ramach sprawdzenia,
jak przetrwam na tym świecie. Pewnie zawiodłem większość swoich przeciwników,
rozwijając firmę tatusia aż w czterech krajach, tym samym doprowadzając
konkurentów do bankructwa.
Moim kolejny i, zarazem
ostatnim, celem był Seoul w Korei Południowej.
Pierwszego miejsca nie
zdobędzie się łatwo. Trzeba o nie walczyć każdą dostępną bronią, gdyż nie
istnieją żadne zasady. Moralność została pochowana w moim ciele, jak niegdyś
matka w ciemnej ziemi.
By wejść na podium, trzeba
wpierw pozbyć się przeszkód. Mniej lub bardziej brutalnie, bo tak właśnie
działa ten chory świat.
Prawda, mamo?
Zapowiedź: Between Heaven and Hell: Choi Young Jae
Przesuwając chudymi palcami
dłoni po białych oraz czarnych klawiszach mlecznego fortepianu tworzyłem swoją
własną, niepowtarzalną historię.
Melodia ta nie zaliczała się
ani do wesołych, ani do wyciskaczów łez.
Z czasem na jasnej obudowie z
drewna jodłowego zaczęły pojawiać się ciemne, niczym espresso, krople.
Plamy nieszczęścia.
Kolejny dźwięk, następny
dzień.
Dramat po paru latach
całkowicie zalał fortepian, zmieniając jego barwę na niebezpieczną, bezdenną
czerń.
Czym sobie na to zasłużyłem?
Gdzie popełniłem błąd?
Nie wiem.
Nie żałuję. Nie chcę wracać.
Ranny dalej walczyłem, lgnąc
przez bramy Piekieł, tworząc swoją drogę do Nieba.
Miałem do wyboru tylko dwie
możliwości:
Wolność albo Śmierć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz