niedziela, 18 września 2016

Between Heaven & Hell: Zapowiedzi

Zapowiedź: Between Heaven and Hell: Im Jae Bum

Nazywam się Im Jae Bum. Jestem synem tragicznie zmarłego prezesa salonów samochodowych marki Mercedes-Benz na terenie całej Korei Południowej. Oczywiście grubym rybom związanych z moim ojcem, poprzez kontrakty oraz mniej miłe stosunki, nie podobał się mój wiek, więc od momentu śmierci mego dawcy genów, starają się mnie pozbyć. By pozostać niepozornym, a także wkupić się w ich łaski stworzyłem instytucję pod patronem wiadomokogo, mającą na celu pomaganie osobom, które są uzależnione od narkotyków. Mam w tym swój udział. W końcu narkotyki nie biorą się znikąd, a moje nowe modele aut, przypływające dwa razy w miesiącu, są znakomitym przewoźnikiem. Mam też wiele innych zainteresowań, ale nie powinni o nich wiedzieć. Posiadam przy sobie tylko dwóch zaufanych ludzi. Jeden z nich pewnego razu odważnie stwierdził, że gdyby deszcz zmywał grzechy z człowieka, jako jeden z niewielu, stałbym pod parasolem.




Zapowiedź: Between Heaven and Hell: Kim Yoog Yeom

Jak Zajcew, z bronią palną żyłem od najmłodszych lat.
Najlepszy w swym fachu, urodzony by zabijać, nigdy się nie cofa.
Po zapadnięciu zmroku, jak wilk, wychodzę na polowanie. Poluję na ludzi, którzy nie zasługują na dalsze życie. Niezależnie od płci oraz wieku, unicestwiam ich jednym strzałem. Nie istnieje ani niebo, ani piekło. Ludzie po prostu są wchłaniani przez nicość. Po czasie ich najbliżsi zapominają, bo w końcu, jak można pamiętać o kimś, kogo nie ma? Ja wyzbyłem się wspomnień o swoich krewnych. Dla nich jestem martwy.
Wraz z moją piękną towarzyszką Mirajane żyję samotnie. Nie potrzebuję szkoły, przyjaciół ani przyszłości. Wystarczy nam tylko jeden, prosty rozkaz.
Zabij albo zostań zabity.





Zapowiedź: Between Heaven and Hell: Wang Ka Yee

Dwa imiona. Jedno nazwisko.
Sześć języków. Jedna narodowość.
To wszystko w jednej osobie.
Ukrywam się przed społeczeństwem i pojawiam, kiedy chcę. Zostałem pozostawiony sam sobie, w ramach sprawdzenia, jak przetrwam na tym świecie. Pewnie zawiodłem większość swoich przeciwników, rozwijając firmę tatusia aż w czterech krajach, tym samym doprowadzając konkurentów do bankructwa.
Moim kolejny i, zarazem ostatnim, celem był Seoul w Korei Południowej.
Pierwszego miejsca nie zdobędzie się łatwo. Trzeba o nie walczyć każdą dostępną bronią, gdyż nie istnieją żadne zasady. Moralność została pochowana w moim ciele, jak niegdyś matka w ciemnej ziemi.
By wejść na podium, trzeba wpierw pozbyć się przeszkód. Mniej lub bardziej brutalnie, bo tak właśnie działa ten chory świat.
Prawda, mamo?





Zapowiedź: Between Heaven and Hell: Choi Young Jae

Przesuwając chudymi palcami dłoni po białych oraz czarnych klawiszach mlecznego fortepianu tworzyłem swoją własną, niepowtarzalną historię.
Melodia ta nie zaliczała się ani do wesołych, ani do wyciskaczów łez.
Z czasem na jasnej obudowie z drewna jodłowego zaczęły pojawiać się ciemne, niczym espresso, krople.
Plamy nieszczęścia.
Kolejny dźwięk, następny dzień.
Dramat po paru latach całkowicie zalał fortepian, zmieniając jego barwę na niebezpieczną, bezdenną czerń.
Czym sobie na to zasłużyłem? Gdzie popełniłem błąd?
Nie wiem.
Nie żałuję. Nie chcę wracać.
Ranny dalej walczyłem, lgnąc przez bramy Piekieł, tworząc swoją drogę do Nieba.
Miałem do wyboru tylko dwie możliwości:

Wolność albo Śmierć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz